2014/12/27

COME BACK


Gwoli wyjaśnienia, bo ostatnio nie było mnie tutaj przez kilka dobrych tygodni- ŻYJĘ! A moja absencja blogowa, która tym razem wyniosła ponad miesiąc, nijak zostanie usprawiedliwiona, gdyż żadnego przekonującego wyjaśnienia mojej nieobecności nie posiadam. Po prostu, moje blogowanie utknęło w dość żałosnym punkcie, a ja nie miałam chęci ani weny, by je jakoś pobudzić. I mniej więcej dlatego, przez cały grudzień nie dawałam znaku życia.
     Skoro najważniejsze mamy już za sobą, czyli wykluczenie mojej ewentualnej śmierci na skutek na przykład pierwszej jazdy samochodem (oh, yes! I'm driver!) lub wpadnięcia w jakąś zaspę (chyba z błota) to musimy poruszyć równie ważną kwestię- dni Złośnicy są już policzone. Uśmiercam bloga na zawsze.




A zrobię to z dwóch powodów.
    Po pierwsze- nazwa sama w sobie przestała mi się podobać. Co prawda, pasuje do mnie jak żadna inna, aczkolwiek ma coś czego nie potrafię strawić, a mianowicie posiada polski znak. Bardzo mnie to ogranicza, jeśli chodzi o grafikę bloga. Mam tylko określoną ilość fontów, które mogę zastosować i jest to strasznie wkurzające.
   Po drugie- (myślę, że mnie zrozumiecie) wchodząc na tego bloga, jaka jest wasza pierwsza myśl? Ja mam wrażenie, że tytuł Złośnica pasuje bardziej do jedenastolatki, a nie do dziewczyny w moim wieku. Bo hej, ani się nie obejrzę, a będę pełnoletnia, a wtedy raczej ta nazwa będzie mi pasować jak karp na Wielkanoc. Poza tym- dojrzewam. Zmieniam się. Być może Złośnica, nie będzie nawet odzwierciedlać mojego charakteru.


Jeśli jeszcze nie znudziły was moje posty, które co prawda jestem w stanie policzyć na palcach, bo za wiele ich nie ma, to serdecznie zapraszam na mojego nowego, ale starego bloga, którego wkrótce utworzę. Obiecuję, że jedynie co się zmieni, to częstotliwość mojego pisania i design. Będę wkładać w to tyle serca ile wkładałam i najważniejsze- styl pisania pozostanie również taki sam. Możliwe, że na blogu będzie pojawiać się więcej zdjęć- na święta dostałam telefon, który tak wprawdzie mówiąc jeszcze nie ogarnęłam, bo mój atechnologiczny umysł nie był w stanie tego zrobić, ale myślę coraz częściej o założeniu instagrama.


Z tego całego zamieszania, nawet nie złożyłam wam życzeń. Biorąc pod uwagę, że jestem w tym niesamowicie kiepska i że jest już po świętach, to bez zbędnego przedłużania- wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń i dużo uśmiechu :)


7 komentarzy:

  1. Hm szkoda że usuwasz tego bloga , ale dobrze że nie kończysz z blogowaniem , na pewno wpadnę na nowego i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!!
    http://youwinoryoudie66.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam z niecierpliwością na nowy/stary blog :) Pozdrowionka :*

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tam lubiłam twojego bloga. Poruszałaś fajne tematy, wrzucałaś fajne fotki. Było naprawdę ok. W każdym razie cieszę się, że nie kończysz swojej przygody z blogowaniem na zawsze. Kiedy już się pojawi nowy blog, bardzo proszę o link, z chęcią będę do ciebie zaglądać. Pozdrawiam - mewa "*

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że ten blog kończy swoją żywotność, bo na prawdę go polubiłam. Mam jednak nadzieję, że szybko się ze wszystkim uporasz i już niedługo powiadomisz nas o nowym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie musisz się kompletnie tłumaczyć z powodów dlaczego tutaj Ciebie nie było,ponieważ znam to i mam czasami tak samo jak Ty :) Ja majac już 21 latek na karku czasami czuję sie jak złośnica,na prawdę,czasami mam wrażenie że ciągle jestem w trakcie dojrzewania haha,szkoda jednak,że rezygnujesz z tego bloga,więc jak tylko założysz sobie nowego,odezwij się i powiadom mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, ja też czasem nie mam kompletnie motywacji do pisania ;<
    Czekam w takim razie na nowego bloga! :>
    Zapraszam na mojego bloga: owocowa-dama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z takim małym pytaniem, pisałaś wcześniej o tym, ze planujesz przenieść się na innego bloga, czy już powstał? Bo jeśli tak to bądź tak miła i podeślij linka, lubię twoje wpisy i miło byłoby poczytać :)
    http://nim-ci-zaufam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nie wklejanie linków w komentarzy. Istnieje od tego specjalna podstrona "SPAM".
Dziękuję :)