W OGÓLE.
Plan był taki, że wstaję o 8:00, robię porządek z zeszytami, książkami, zamawiam wszystkie pozostałe rzeczy, prasuję, układam... no generalnie sprzątam. Niestety moja noc była dość głośna i co najważniejsze- nieprzespana, więc moja koncepcja na wczesną pobudkę okazała się kompletnie nie do zaakceptowania.
I tak jakoś wyszło, że wstałam po... 11 (?). Na szczęście z pomocą przyszła kawa i zostałam przywrócona do życia.

Udało mi się posprzątać całą szafę (poukładać, poprasować i posegregować ubrania), zamówić plecak i piórnik (tak, wiem - jestem szybka jak woda w kiblu) i podpisać zeszyty. Mam jeszcze pierdyliard innych rzeczy do zrobienia, ale zapewne kiedy się za nie zabiorę będzie już kolejna epoka lodowcowa. Robienie wszystkiego na ostatnią chwilę to mój talent 



Kawa mmm pychotka <3
OdpowiedzUsuńTakże zostawiam rzeczy na ostatnią chwilkę..
Blog bardzo mi się podoba.
Styl pisania jest ciekawy
obserwuję
kolorowy-kwiatuszek.blogspot.com
Kawa pobudza do życia lepiej niż wszystko inne ;) <3
OdpowiedzUsuńJa nie mam jeszcze nawet jednego zeszytu, nic, zero. Nie mam plecaka, piórnika, książek. Jedyne co mam to słomiany zapał do robienia zakupów do szkoły. Ale witaj wrześniu, kochany miesiącu przygotowywania się do nauki ;)
Kawa ahh ta kawa <3 ja zamówiłam plecak Vintage wąsy <3333
OdpowiedzUsuńJa postanowiłam nie kupować w tym roku plecaka. Świetny zeszyt :D
OdpowiedzUsuńblog maddy->klik
Wow, podziwiam, ja jeszcze dziś idę na zakupy i kupuję rzeczy do szkoły, bo myślałam, że mam jeszcze tydzień wakacji c;.
OdpowiedzUsuńPoza tym świetny blog, na serio najlepszy na jakim byłam od dłuższego czasu, przeczytałam cały. Masz fajne poczucie humoru ;D
Życzę miłego dnia :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńAle super nagłówek! Ja jeszcze nie podpisałam zeszytów, a już 1 września :) Jeszcze muszę dokupić parę zeszytów i podręczników. Też bym chciała nowy plecak, ale jak na razie nici z tego.
OdpowiedzUsuńTak jakoś zachciało mi się kawy... Co do szkoły: dzisiaj pierwszy dzień a już mam dosyć. Kompletnie nic nie mam, ale od czego jest cały wrzesień? :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie:
http://siewca-smierci.blogspot.com
świetny napis na tym zeszycie. A tak wg, znam ten ból xd nie raz słyszę jakieś krzyki, oraz muzykę " nocnych imprezowiczów"
OdpowiedzUsuńKawa potrafi czynić cuda.^^ Właśnie, zrobię sobie kawusię jutro przed szkołą.
OdpowiedzUsuńMiałam podobny zeszyt do matmy rok temu. Też zwykle mam takie plany. ;_;
O tak, nienawidzę matmy, a tym bardziej fizyki.
Hmm, miałam podobne plany porządków nieco wcześniej, ale średnio wypaliły i na razie staram się chociaż trochę utrzymywać "porządek" w pokoju. Wszystko z zewnątrz może i jako tako wygląda, ale kiedy tylko wyjmę zeszyty z plecaka od razu robi się syf. No nic, trzeba jakoś żyć. Powodzenia w szkole. :)
OdpowiedzUsuńhttp://inspiratium.blogspot.com/
Skąd ja to znam... ;D ;D.
OdpowiedzUsuń